... za dużo. Dlatego nie piszę, nie dlatego że się nudzimy. Każdy dzień jest inny i wyjątkowy, a każda chwila piękniejsza. "Psiarze" wiedzą o czym piszę, chociaż może ludzie, którym nie dane było przeżyć coś takiego uznają mnie za wariatkę. Nie dbam o to.
Chabra uczyniła moje życie piękniejszym, bardziej wartościowym.
A mnie lepszym człowiekiem.
Czy jest coś piękniejszego od momentu, gdy po całym dniu ( często podłym) wita nas od progu stworzenie, które kocha nas bezgranicznie i cieszy się na nasz widok? Czy spotyka nas to ze strony dzieci, partnerów, przyjaciół? Nie. To pies sprawia, że wracając do domu zapominamy o wszelkich smutkach, bo przecież nie może być źle skoro ktoś nas tak mocno kocha.
Czy jest coś piękniejszego niż to , kiedy na nasze przywołanie biegnie uśmiechnięta mordka i rozbiegany ogon?
Czasami myślę, że nie zrobiłam w życiu nic takiego, żeby zasługiwać na tą miłość. I wtedy staram się być taką osobą, jaką jestem w oczach mojego psa. Prawda jest taka, że większość nas- dwunożnych nigdy nie odpłaci się za psią miłość. Ale powinniśmy próbować. Czemu zatem tak dużo osób porzuca, bije, zaniedbuje psy?
Nigdy tego nie pojmę.
Tak bardzo wstydzę się za nich i za to, że też jestem człowiekiem.
Chabro, kocham Cię .
olo